wtorek, 25 lutego 2014

Info...

Przypominam, że za około trzy dni kończy się czas na głosowanie w mojej ankiecie!
Zachęcam do głosowania przez te ostatnie dni! :)

Będzie wiosna!

Wczoraj byłam w gościnie u moich dziadków i miałam okazję podziwiać kolejną oznakę wiosny:
PRZEBIŚNIEGI
Są to moje ulubione kwiatki, mimo że są bardzo malutkie i kwitną raz do roku. Według większości osób te kwiatki nie pachną (ewentualnie śmierdzą zielskiem), mi osobiście ten zapach odpowiada, a nawet bardzo mi się podoba. Są to również kwiaty pod ochroną w Polsce i nie można ich niestety zrywać...


... ale są takie piękne!

1000! - Taka ogromna ilość czytelników

Dziękuję Wam wszystkim za odwiedzanie i czytanie mojego bloga. Tej radości nie da się opisać...

piątek, 21 lutego 2014

Będzie wiosna, czy zima?

Jako, że choroba już trochę ustąpiła, wybrałam się na mały spacerek po parku. Zaobserwowałam tam zimę i wiosnę. Chcę ustalić na podstawie mojej obserwacji jaką mamy pogodową porę roku.


Argumenty:
Zimowe:

  • Zamarznięte jeziora.


  • Lód pokrywa chodniki i trawniki.





Wiosenne:
  • Pojawiły się pierwsze pąki.


  • Pojawiły się pierwsze kiełki i listki.



  • Lód zaczyna powoli topnieć.


  • Kaczki pływają już w wodzie.



  • Świeci słońce i jest cieplej.



  • Ludzie wychodzą z dziećmi na spacer.



Jak myślicie, jaką mamy porę roku (jeśli chodzi o pogodę, przyrodę i zachowanie ludzi)?

PS Podczas spaceru jeszcze dwie wiosenne rzeczy przykuły moją uwagę:


Jak widać syrenka poczuła już ciepłą pogodę i postanowiła przygotować się do plażowania na plaży nagusów, zresztą postąpił podobnie pewien plażowicz:).








Kreatywne chorowanie, czyli: Jak zrobić ślimaczka?

Kiedy jestem w domu mam dużo czasu na na kreatywne prace plastyczne. Plastyki, jako przedmiotu w szkole nie lubię, ale czasem fajnie złapać kredki, papier, czy nożyczki i przygotować ciekawą pracę plastyczną. Wczoraj kupiłam sobie nową taśmę klejącą w "obudowie" ułatwiającej rozwijanie i ucinanie taśmy. Oczywiście od razu w mojej głowie zrodził się pomysł aby zrobić z tej "obudowy" ślimaczka.

 Jak zrobić ślimaczka? :
Materiały:
- Biały papier (ja użyłam papiery w kratkę)
- Kolorowe kredki, mazaki itp.
- Taśma klejąca.
- Obudowa do taśmy klejącej
-  Coś do zrobienia czułek ślimaczka (ja użyłam drucika do związywania kabli, ale myślę, że zwykły cienki drucik też się nada)

Sposób przygotowania:
Wycinamy kawałek papieru i zginamy w niektórych miejscach, tak aby zawinąć za brzeg "uchwytu" stojaka taśmy. Potem rysujemy i kolorujemy według własnych upodobań. Następnie przyklejamy do obudowy tą kartkę za pomocą taśmy. Bierzemy dwa kawałki drucika i przyklejamy za pomocą taśmy jako czułki i gotowe!

Oto mój ślimaczek:





Jak spędziłam Dzień kota?



Na początku chciałam przeprosić, że dopiero teraz piszę o Dniu Kota, mimo że był on 17 lutego.
Przejdźmy jednak do rzeczy. Dzień Kota spędziłam bez większych ceremonii z powodu mojej choroby, ale i tak bawiłam się bardzo dobrze. Starałam  się jak najwięcej czasu spędzić z Boryskiem. Robiliśmy sobie bardzo dużo wspólnych zdjęć oraz kręciliśmy filmiki podczas wspólnych zabaw. Dzień ten uważam za bardzo udany. A Wy jak spędziliście ten dzień?

poniedziałek, 17 lutego 2014

Fotki:)

Z okazji tego, że jestem sama w domu mam okazję spędzić trochę czasu z Borysem. Oto kilka jego zdjęć:










Wszystko ma swoje dobre i złe strony. - Czy warto chorować?

Mój wczorajszy dzień zaczął się między szóstą, a siódmą rano. Otóż obudziła mnie moja gorączka i od rana faszerować się lekami na "zbicie" gorączki. Dziś cały dzień spędziłam na sofie w salonie i mam wrażenie, że to był mój najbardziej męczący dzień. Na szczęście dziś gorączka postanowiła już mnie nie męczyć. Jednak nie o mojej chorobie chcę dziś mówić, tylko chciałabym odpowiedzieć na pytanie: Czy warto chorować? Przedstawię wam teraz dobre i złe strony choroby (np. grypy lub przeziębienia):


Dobre strony:
  1. Nie trzeba iść do szkoły lub pracy.
  2. Nie trzeba wykonywać różnych domowych obowiązków.

Złe strony:
  1. Męczący kaszel i gorączka.
  2. Zatkany nos.

Jak myślicie - Czy warto chorować? Piszcie w komentarzach.

sobota, 15 lutego 2014

Wczoraj walentynki, czyli dziś...?



Dzisiaj jest dzień singla! Jest to dzień dla osób, które nie znalazły jeszcze swojej drugiej połówki. Święto nie jest aż tak popularne jak walentynki, ale uważam, że warto je obchodzić.
Piszcie w komentarzach co myślicie o tym dniu.

Wesołego dnia singla!


piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowy post...

Na początku pragnę poinformować, że to "święto" nie ma sensu!
Pytacie pewnie: "Ale dlaczego?"
Odpowiem więc tymi argumentami:

  1. Jeśli się kogoś kocha to chyba cały rok, a nie raz do roku!
  2. Wszyscy wokół dostają walentynki, a TY nie. To jest przytłaczające!
  3. Jeśli jesteś singlem to masz przechlapane, bo to nie twoje święto, a podobno walentynki są dla wszystkich.
Dlatego nie lubię tego święta.
Piszcie w komentarzach co myślicie o tym dniu.

PS Post nie miał na celu pokazania wam, że mam rację, bo mogę jej niemieć. Chciałam przedstawić swoje poglądy i tyle.

Coś dla ciekawskich...

Uwaga!
To taki dla was myły bonusik z okazji walentynek, mimo to, że nie lubię tego święta, ale ten temat poruszymy później. Otóż do dnia 14 marca tego roku możecie w komentarzach pod tym postem zadawać mi jakieś pytania, a ja 15 marca wam odpowiadam.

PS Nie odpowiadam na pytania typu: Gdzie mieszkasz? Jaki jest twój PESEL? Jak masz na nazwisko? Ile masz lat? itp.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Mój weekend...

Mój ostatni weekend nie był zbytnio ciekawy. Głównie, to cały przesiedziałam w domu, ale w sobotę odwiedziłam moją koleżankę Berry (link do jej bloga znajduje się w zakładkach na górze). Byłam u Niej jeszcze z drugą koleżanką Ciarką. Robiłyśmy razem plakat do szkoły i zjadłyśmy pizzę. Jeśli macie jeszcze jakieś ciekawe pomysły piszcie w komentarzach.

niedziela, 9 lutego 2014

Zmiany i ogólne podsumowanie. ;)


  • Zapraszam do głosowania w ankiecie.
  • Zapraszam do komentowania i dziękuję z dotychczasowe komentarze.
  • Przepraszam za moje małe zaniedbanie bloga.
  • Dziękuję za wspieranie Borysa w głosowaniu.
  • Zapraszam do śledzenia polecanych w zakładkach przeze mnie stron
  • Zachęcam do słuchania blogowej muzyczki.
To by było na tyle. Zapraszam do śledzenia bloga.

Sen Barbie?

Ostatnio śniło mi się, że byłam Barbie w filmie Wróżka  Barbie i Zaginione Królestwo w Anglii. Oto sen:

Nagle zobaczyłam, że moja przyjaciółka Kaja pakuje walizki do samochodu. Podbiegłam do niej i spytałam:
- Gdzie jedziesz?
- Do Anglii, do cioci... A co?
- Nie możesz wyjechać! Zostawisz mnie tu?
- Eee...
Wtedy zjawił się mój tata i powiedział:
- Możesz jechać z Kają.
- Ale ja nie chcę do Anglii. Chcę żeby Kaja tu została! - powiedziałam
- To ja już jadę. - wtrąciła Kaja i wsiadła do samochodu
Kiedy zamierzała nacisnąć gaz, niezwłocznie wsiadłam do samochodu. Ruszyłyśmy, a ja odepchnęłam Kaję od kierownicy i gwałtownie skręciłam w bok. Samochód wpadł do rowu z wodą, ale o dziwo my z walizkami uniknęłyśmy kąpieli. Niestety Kaja uparła się i oświadczyła, że pójdzie do Anglii pieszo.
- Idę z Tobą. - powiedziałam
Kiedy dotarłyśmy do Anglii, zmieniłyśmy się w dwie wróżki (ja byłam wróżką Barbie), a przed nami ukazał się lodowy pałac. Nagle zobaczyłyśmy złą czarownicę, ale w bardzo szybki tempie, nie wiadomo jak i dlaczego udało nam się ją pokonać. Potem Król i Księżniczka byli nam bardzo wdzięczni