Nagle zobaczyłam, że moja przyjaciółka Kaja pakuje walizki do samochodu. Podbiegłam do niej i spytałam:
- Gdzie jedziesz?
- Do Anglii, do cioci... A co?
- Nie możesz wyjechać! Zostawisz mnie tu?
- Eee...
Wtedy zjawił się mój tata i powiedział:
- Możesz jechać z Kają.
- Ale ja nie chcę do Anglii. Chcę żeby Kaja tu została! - powiedziałam
- To ja już jadę. - wtrąciła Kaja i wsiadła do samochodu
Kiedy zamierzała nacisnąć gaz, niezwłocznie wsiadłam do samochodu. Ruszyłyśmy, a ja odepchnęłam Kaję od kierownicy i gwałtownie skręciłam w bok. Samochód wpadł do rowu z wodą, ale o dziwo my z walizkami uniknęłyśmy kąpieli. Niestety Kaja uparła się i oświadczyła, że pójdzie do Anglii pieszo.
- Idę z Tobą. - powiedziałam
Kiedy dotarłyśmy do Anglii, zmieniłyśmy się w dwie wróżki (ja byłam wróżką Barbie), a przed nami ukazał się lodowy pałac. Nagle zobaczyłyśmy złą czarownicę, ale w bardzo szybki tempie, nie wiadomo jak i dlaczego udało nam się ją pokonać. Potem Król i Księżniczka byli nam bardzo wdzięczni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz