To co przedstawię w tym poście będzie niepoważne z mojej strony, ale dziś miała miejsce pewna nietypowa sytuacja. Zacznę może od pytania: Czy rozmawialiście z muszlą klozetową? Założę się, że NIE, ale w każdym razie to ja TAK. Otóż poszłam dzisiaj do toalety w szkole językowej, do której uczęszczam. Weszłam do jednej z trzech możliwych toalet. Po wejściu usłyszałam dziwny pisk, jakby jakieś stworzonko.
Odgłos ten powtarzał się około co 10 sekund. Czy Wam się coś takiego zdarzyło?
Po prostu toaleta była zajęta, o czym nie wiedziałaś, bo stworzonko siusiające było bardzo malutkie, a wystraszone schowało się...:-)
OdpowiedzUsuńA może to w rurach tak coś szemrało? U mnie w pracy tak się zdarza.
OdpowiedzUsuń