Mój wczorajszy dzień zaczął się między szóstą, a siódmą rano. Otóż obudziła mnie moja gorączka i od rana faszerować się lekami na "zbicie" gorączki. Dziś cały dzień spędziłam na sofie w salonie i mam wrażenie, że to był mój najbardziej męczący dzień. Na szczęście dziś gorączka postanowiła już mnie nie męczyć. Jednak nie o mojej chorobie chcę dziś mówić, tylko chciałabym odpowiedzieć na pytanie:
Czy warto chorować? Przedstawię wam teraz dobre i złe strony choroby (np. grypy lub przeziębienia):
Dobre strony:
- Nie trzeba iść do szkoły lub pracy.
- Nie trzeba wykonywać różnych domowych obowiązków.
Złe strony:
- Męczący kaszel i gorączka.
- Zatkany nos.
Jak myślicie - Czy warto chorować? Piszcie w komentarzach.
Tak naprawdę "dobre strony" wcale nie są dobrymi. W szkole robią się zaległości, które potem trzeba odpracować, w pracy też różnie z tym bywa. Tak naprawdę dobrą stroną chorowania (jeżeli w ogóle można o takich mówić) jest fakt, że bezkarnie można się wyspać. :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję ale nie :( Potworny katar sprawia, że nie myślę :<
OdpowiedzUsuń