SPOSÓB 1:
Moja koleżanka zasugerowała, żebym uderzyła głową o ścianę. Niestety realizacja pomysłu nie powiodła się, a jedynie bolała mnie głowa.
SPOSÓB 2:
Wiele osób mówiło mi o miejscu do inspiracji, czyli miejscu gdzie pomysły literackie "przychodzą" szybciej. Osobiście ten sposób nie zadziałał, a poza tym w przypadku kreacji literackiej w internecie na przeszkodzie stoi to, że nie wszędzie można zabrać komputer.
SPOSÓB 3:
Popularnym sposobem jest również szukanie weny w internecie lub książkach, ale moim zdaniem powinno się pisać używając własnych pomysłów, a ewentualnie z pomocą innych źródeł.
To wszystkie znane mi podobno skuteczne sposoby. Jeżeli macie inne to zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach.
Uspokajam, że większość poetów i poetek korzysta z metody nr 1.
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem dojrzałości Twojego pisania. Wena zależna jest od tego, czy umie się pisać ciekawie o najprostszych rzeczach, a jak widać Ty umiesz. Wena już z Tobą zostaje!
OdpowiedzUsuńPS Ustaw dobrze czas na tym blogu ;-)
UsuńDodatkowe brawa za wstawienie muzyczki. Uściślam: za sam fakt, nie za jej rodzaj ;-)
OdpowiedzUsuń☺
OdpowiedzUsuńAch te walenie głową w ścianę :)
OdpowiedzUsuńAle udało się, bo napisałaś tego posta ☺